środa, 11 maja 2016

Od Taeyonga Cd Natalii

Stanąłem jak słup, trochę zaskoczony tą nagłą zmianą nastroju. Tak dawno nie rozmawiałem z ludźmi, że nawet zapomniałem o połowie ich zachowań czy uczuć. Nie wiedziałem, co zrobić.
"Czy w ogóle powinienem coś robić?"- pomyślałem.
-Odpowiesz mi w końcu? Co ty się tak zacinasz?
-Huh? A, tak... ryzyko. Cóż, można chyba powiedzieć że je lubię. Częściej jestem zmuszony do podejmowania ryzyka, ale nie jest to dla mnie szczególnie trudne... Czasami sam szukam jakichś mocniejszych przygód, chociaż w ostatnim czasie sporo czasu musiałem poświęcić na wędrowanie i próby przetrwania.
-Jak długo szedłeś, zanim się tu znalazłeś?
-Cóż... moja podróż po tym kontynencie trwa jakieś... hm, będzie trochę ponad rok.
-Cały czas byłeś sam?
-Tak.- skinąłem lekko głową.- Z początku był to dla mnie problem. Wiadomo, że łatwiej jest przetrwać w grupie. Na dodatek nie lubiłem być sam, ale nie miałem innego wyboru. Po tych kilkunastu miesiącach to się zmieniło i przyzwyczaiłem się do samotności, a odzwyczaiłem od kontaktu z ludźmi...- zamilkłem nagle, zaskoczony własną rozmownością.
Dziewczyna zaśmiała się cicho, widząc mój wyraz twarzy.
-No co?- prychnąłem lekko.- Pytasz, więc odpowiadam. Może przynajmniej w ten sposób mi zaufasz.


<Natalia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz