-Z czasem ogarniesz tereny-uśmiechnęłam się ruszając dalej.
-Mam nadzieję- odparł
-Nadzieja matką głupców- zaśmiałam się
-Głupi zawsze ma szczęście-odparł wyszczerzony
-Też racja -mruknęłam. W oddali było widać pierwsze budynki miasta.
-Naprawde nieźle znasz okolice- powiedział
-Mieszkam tu od kilku lat to się wie- westchnęłam
Tae?
niedziela, 19 czerwca 2016
Od Tae cd Lii
-Tak, leki zawsze się przydadzą.- przytaknąłem.- Szczególnie na taką ciotę jak ja, w końcu zawsze wpadam w kłopoty.- zaśmiałem się lekko.
-Cóż, twojemu nowemu pupilkowi też przyda się jakiś bandaż albo co.- stwierdziła Lia, przyglądając się małemu ptakowi.
-Na to wygląda. Ruszaj przodem, bo ja znowu się zgubię.- wyszczerzyłem się do dziewczyny.
<Lia?>
-Cóż, twojemu nowemu pupilkowi też przyda się jakiś bandaż albo co.- stwierdziła Lia, przyglądając się małemu ptakowi.
-Na to wygląda. Ruszaj przodem, bo ja znowu się zgubię.- wyszczerzyłem się do dziewczyny.
<Lia?>
Od Lulu cd Tobiasa
-Hmmmm... Ciekawe...
-Co?
-Co?
-Boisz się siostry albo boisz się o nią?
-Wszystko możliwe...-Zaśmiał się.
-Dobra pokaż te oparzenia.-Podeszłam do niego.
Spojrzałam na miejsce gdzie przed chwilą miał "opatrunek".
-Ładnie zniknie za dwa dni. Jakbyś bys mnie nie posłuchał to by źle z tobą było.-Uśmiechnełam się.
-Dzięki.-Zaśmiał się
-Luzik.
Tobias??
Od Tobiasa cd Lulu
-Cóż. Widać pozostaniesz tajemniczą dziewczyną o niezwykłym imieniu- zaśmiałem się
-Bywa...A ty opowiesz coś o sobie?-spytała
-Niewiele...mam siostrę,mieszkam w obozie ocaleńców oraz mam ksywkę Cztery-wzruszyłem ramionami
-Czemu Cztery?-zdziwiła się
-Bo mam tylko cztery lęki-wyjaśniłem
-A jakie to?-spytała
-Hmmm...Kusząca oferta-wyszczerzyłem się
-Czyli nie powiesz-mruknęła
-Tego nie powiedziałem. Mogę jedynie zdradzić że tyczy się to mojej siostry-odparłem
Lulu?
<XD zołzo pisz dłużej a nie>
-Bywa...A ty opowiesz coś o sobie?-spytała
-Niewiele...mam siostrę,mieszkam w obozie ocaleńców oraz mam ksywkę Cztery-wzruszyłem ramionami
-Czemu Cztery?-zdziwiła się
-Bo mam tylko cztery lęki-wyjaśniłem
-A jakie to?-spytała
-Hmmm...Kusząca oferta-wyszczerzyłem się
-Czyli nie powiesz-mruknęła
-Tego nie powiedziałem. Mogę jedynie zdradzić że tyczy się to mojej siostry-odparłem
Lulu?
<XD zołzo pisz dłużej a nie>
Od Lulu cd Tobiasa
-Ależ nie ma za co.-Zasmiałam się-A teraz przytszymaj to na oparzeniach.
-Jak już mówiłem nie...
-Cicho bądź i trzymaj-Podałam mu liść z papką.
Chłpak trzymał "opatrunek" na oparzeniu. Usiadłam na przeciwko niego.
-Opowiedz coś o sobie.
-Nie ma o czym i nie lubie opowiadać o sobie.-Powiedziałam
Tobias??
-Jak już mówiłem nie...
-Cicho bądź i trzymaj-Podałam mu liść z papką.
Chłpak trzymał "opatrunek" na oparzeniu. Usiadłam na przeciwko niego.
-Opowiedz coś o sobie.
-Nie ma o czym i nie lubie opowiadać o sobie.-Powiedziałam
Tobias??
sobota, 18 czerwca 2016
Od Tobiasa cd Lulu
-Nie wiem po co mnie opatrywać...To tylko kilka poparzeń-wzruszyłem ramionami szczerząc się
-Zawsze jednak możesz być na to badziewie uczulony- wyjaśniła
-To spuchnę,przywiążesz mnie na sznurek i będę balonem- zaśmiałem się nadymając policzki
-Sorry sznurka nie mam. Odlecisz jak biała gołębica-stwierdziła
-Dzięki za mianowanie mnie kobietą- buchnąłem śmiechem
Lulu?
-Zawsze jednak możesz być na to badziewie uczulony- wyjaśniła
-To spuchnę,przywiążesz mnie na sznurek i będę balonem- zaśmiałem się nadymając policzki
-Sorry sznurka nie mam. Odlecisz jak biała gołębica-stwierdziła
-Dzięki za mianowanie mnie kobietą- buchnąłem śmiechem
Lulu?
Od Lii cd Tae
-Jak chcesz. To idziemy na Shoping!- zaśmiałam się lekko
-Ugr...Oby mieli dobrą poczekalnie- wyszczerzył się Tae
-Hmmm...Zapomniałeś że nie jestem typową dziewczyną. Nie idę po ciuchy a po uzbrojenie i ewentualnie do apteki-wzruszyłam ramionami rozbawiona
-Oj tam i tak pewnie ci to zajmie- stwierdził
-Racja...przynajmniej w aptece bo zawsze wszystko się może przydać-mruknęłam
Tae?
-Ugr...Oby mieli dobrą poczekalnie- wyszczerzył się Tae
-Hmmm...Zapomniałeś że nie jestem typową dziewczyną. Nie idę po ciuchy a po uzbrojenie i ewentualnie do apteki-wzruszyłam ramionami rozbawiona
-Oj tam i tak pewnie ci to zajmie- stwierdził
-Racja...przynajmniej w aptece bo zawsze wszystko się może przydać-mruknęłam
Tae?
Od Tae cd Lii
Uśmiechnąłem się, patrząc na młodego ptaka, który dość niestabilnie siedział na moim ramieniu. Wyglądało na to, że nie do końca umie latać i chyba miał ranne skrzydło, więc nie było szans na to, żeby uciekł.
Chwyciłem go w dłoń i delikatnie wsadziłem w kaptur swojej bluzy.
-To co, teraz idziemy do miasta?- spytałem.
<Lia? Wybacz brak weny ;-;>
niedziela, 5 czerwca 2016
Od Lulu cd Tobiasa
-Bywa.Życie-Zaśmiałam się.
Nagle się zatrzymałam a chłopak wpadł do rowu. Zachichotałam.
-Takie to zabawne?
-No tak. Musisz się pośpieszyć bo te roślinki tam.-Pokazałam na zielsko.-Cholernie parzy.
-Tak to pocieszające.
Podałam mu rękę, by mu pomóc.
-Dzięki.-Powiedział gdy wydostał się z "pułapki".
-Czekaj bo cię to poparzyło. Dziwne że nie czujesz.
-Bywa.
-Siadaj.- Powiedziałam i zaczęłam zrywać liście jednego drzewa oraz mięty która rosła dość blisko.
Tobias?
Nagle się zatrzymałam a chłopak wpadł do rowu. Zachichotałam.
-Takie to zabawne?
-No tak. Musisz się pośpieszyć bo te roślinki tam.-Pokazałam na zielsko.-Cholernie parzy.
-Tak to pocieszające.
Podałam mu rękę, by mu pomóc.
-Dzięki.-Powiedział gdy wydostał się z "pułapki".
-Czekaj bo cię to poparzyło. Dziwne że nie czujesz.
-Bywa.
-Siadaj.- Powiedziałam i zaczęłam zrywać liście jednego drzewa oraz mięty która rosła dość blisko.
Tobias?
Od Tobiasa cd Lulu
-Uważaj bo ten "debil" załatwi cię z ręką za plecami- zakpiłem bez trudu biegnąc nieco za dziewczyną.
-Chciała bym to widzieć- prychnęła
-Masz pecha córeczko dziewczyn nie biję jak nie zaczną- stwierdziłem.
-Och jaki dżentelmen się znalazł- warknęła
-Za to ty za damę nie ujdziesz- wyszczerzyłem się
Lulu?
-Chciała bym to widzieć- prychnęła
-Masz pecha córeczko dziewczyn nie biję jak nie zaczną- stwierdziłem.
-Och jaki dżentelmen się znalazł- warknęła
-Za to ty za damę nie ujdziesz- wyszczerzyłem się
Lulu?
Od Lulu cd Tobiasa
-Tssss... Oswojony wilk staje się psem.-Prychnełam.-A teraz żegnaj!
Po tych słowach przyśpieszyłam kroku.
-Jak już mówiłem nie puszczę cię.
-A to niby dlaczego? Co ty moja matka?
-No córeczko jesteś dziś bardzo niegrzeczna. Zaczął udawać kobiecy głos.
-Oj zamknij się debilu i daj mi spokuj.-Już po chwili biegłam. Jednak mimo to ten dureń biegł za mną i się śmiał.
Tobias?
Po tych słowach przyśpieszyłam kroku.
-Jak już mówiłem nie puszczę cię.
-A to niby dlaczego? Co ty moja matka?
-No córeczko jesteś dziś bardzo niegrzeczna. Zaczął udawać kobiecy głos.
-Oj zamknij się debilu i daj mi spokuj.-Już po chwili biegłam. Jednak mimo to ten dureń biegł za mną i się śmiał.
Tobias?
Od Tobiasa cd Lulu
-I myślisz że cię puszczę?- spytałem kpiąco idąc za dziewczyną
-Jak nie poszczuję cię psem- odparła
-Ta psinka nie ma szans z wilkiem- stwierdziłem
-Nie nazwała bym ciebie nawet szczeniakiem- prychneła
-Nie mówiłem o sobie a o moim wilki- zaśmiałem się
Lulu?
-Jak nie poszczuję cię psem- odparła
-Ta psinka nie ma szans z wilkiem- stwierdziłem
-Nie nazwała bym ciebie nawet szczeniakiem- prychneła
-Nie mówiłem o sobie a o moim wilki- zaśmiałem się
Lulu?
piątek, 3 czerwca 2016
Od Lulu cd Tobiasa
-Rozumiem że nie mam czym się pochwalić ale bez przesady co?! Ughhhh.
-No już już uspokój się.
-Demon...Chodź piesku. -Powiedziałam do Demona.
-A ty gdzie idziesz?
-Przed siebie...-Powiedziałam i ominęłam go
Tobias?
-No już już uspokój się.
-Demon...Chodź piesku. -Powiedziałam do Demona.
-A ty gdzie idziesz?
-Przed siebie...-Powiedziałam i ominęłam go
Tobias?
Od Tobiasa cd Lulu
-Nietypowe imię- mruknąłem
-Nie przypominaj mi...-odparła
-No dobra...nie będę. -zaśmiałem się i przyjrzałem uważniej dziewczynie. Była dość...drobna
-Mam coś na twarzy czy jak?-spytała marszcząc brwi
-Nie...tak tylko zerkam i oceniam jaka jest szansa na przeżycie-wzruszyłem ramionami
-No dzięki wiesz?!- powiedziała ostro
-Nie ma za co...Zawsze mogłem cię okłamać że oceniam krągłości- prychnąłem rozbawiony
Lulu?
-Nie przypominaj mi...-odparła
-No dobra...nie będę. -zaśmiałem się i przyjrzałem uważniej dziewczynie. Była dość...drobna
-Mam coś na twarzy czy jak?-spytała marszcząc brwi
-Nie...tak tylko zerkam i oceniam jaka jest szansa na przeżycie-wzruszyłem ramionami
-No dzięki wiesz?!- powiedziała ostro
-Nie ma za co...Zawsze mogłem cię okłamać że oceniam krągłości- prychnąłem rozbawiony
Lulu?
Od Lulu cd Tobiasa
-Tsaaa...Dzięki.-Powiedziałam.
-Luz. Tobias jestem.-Przedstawił się
-Lulu-Szepnęłam
-Hmm? Nie dosłyszałem
-Lulu jestem. -Powiedziałam już głośniej.
Tobias?
-Luz. Tobias jestem.-Przedstawił się
-Lulu-Szepnęłam
-Hmm? Nie dosłyszałem
-Lulu jestem. -Powiedziałam już głośniej.
Tobias?
Od Tobiasa cd Lulu
Zerknąłem na dziewczynę wzrokiem zirytowanego człowieka
-No powinnaś patrzeć gdzie idziesz- prychnąłem
-Sorry to ty na mnie wpadłeś- odparła
-Yhy a twój pies zmienia się w osła-zakpiłem przewracając oczami
-Raczej w konia...-mruknęła
-Tak czy siak powinnaś bardziej uważać- stwierdziłem pomagając jej wstać
Lulu?
-No powinnaś patrzeć gdzie idziesz- prychnąłem
-Sorry to ty na mnie wpadłeś- odparła
-Yhy a twój pies zmienia się w osła-zakpiłem przewracając oczami
-Raczej w konia...-mruknęła
-Tak czy siak powinnaś bardziej uważać- stwierdziłem pomagając jej wstać
Lulu?
Od Lulu
Kolejny dzień. Nie wiem sama gdzie idę. Nie wiem nawet jaki mam cel. Przecież i tak nieliczni przeżyli katastrofę. Na razie widziałam tylko z trzy takie obozy ale trzymałam się od nich z daleka.
-Hał!- Usłyszałam szczekanie Demona
-Co jest piesku?-Pogłaskałam go.- Głodny?- Pies tylko pokiwał łbem na zgodę.- No to szukaj.-Zaśmiałam się a pies już zaczął tropić nasze śniadanie.
Po niecałej półgodzinie dzieliłam się z psem zającem.
Gdy skończyliśmy jeść ponownie ruszyłam w nieznanym mi kierunku byleby przed siebie. Powoli czułam zmęczenie, ale nadal szłam przez las. W pewnym momencie nastała ciemność.
Wstałam jak oparzona i jednak tego pożałowałam gdyż rypnęłam się w głowę. Usłyszałam tylko szczek psa, co miało chyba oznaczać chyba "uważaj".
Odwróciłam się i ujrzałam czyjeś plecy.
-Kim jesteś?-Zapytałam
ktośek?
Nowa ocalona!
Imię:Lulu
Ksywka: Lu
Nazwisko: nie pamięta
Wiek: 18 lat
Głos: Shannon "Daybreak Rain"
Cechy charakteru : Lulu jest osobą zamkniętą w sobie. Nie lubi przebywać w śród ludzi, woli bardziej samotność. Jest dobrym słuchaczem, można jej zaufać jak i poradzić się w trudnych sytuacjach. Mimo iż jest zamknięta w sobie to jest odważna i bystra oraz sprytna.Dobrze zna się na ziołach.
Aparycja: Lulu jest szczupła i wysportowana. Głównie chodzi w rozpuszczonych włosach i czarnych rzeczach. Najczęściej jej ubiór składa się krótkich spodenek i swetra.
Cechy szczególne:Fioletowe włosy oraz blizny na rękach oraz kolczyk.
Stanowisko: zielarz
Chłopak: -
Zwierzak: Demon
Główna broń: nóż
Broń poboczna:Mały pistolet
Login z gry : Młoda11211
Imię: Demon
Wiek: 2 lata
Charakter: wierny,oddany,odważny,nieufny, czasami wredny
Płeć: Samiec
Gatunek: Pies
Rasa: Owczarek niemiecki
Właściciel: Lulu
Subskrybuj:
Posty (Atom)