piątek, 20 maja 2016

Od Natalii cd Tae

Nawet ciekawa kryjówka... rana bolała niemiłosiernie a ja chciałam coraz bardziej spać z tą różnicą że bym się raczej nie obudziła... Do pokoju wszedł Taeyong niosąc w dłoni 3 rolki (papieru do wc xD...nie no żarcik) bandażu.
-Teraz ta gorsza część...niestety bym miał dostęp do rany musisz zdjąć koszulkę- powiedział niepewnie. Chyba dalej pamiętał tę próbę kastracji...w sumie nie chyba a na pewno.
-Masz sztylet? Nie chcę się zwijać z bólu przy próbie zdjęcia jej- stwierdziłam
-Yy ale nie dobijesz się co?- spytał chłopak podając mi ostrze
-Nie...wolę by ktoś mnie dobił- odparłam ostrożnie rozcinając koszulkę by "dać mu dostęp do  rany".

Tae?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz