piątek, 13 maja 2016

Od Natalii cd Taeyonga

"Zwiedzałam" swoją cześć gdy usłyszałam czyjś krzyk. Wyciągnęłam dwie strzały,jedną chwyciłam w zęby a drugą nałożyłam na cięciwę i ruszyłam w stronę krzyków. To co zobaczyłam ostudziło moje...hmmm...zapały co do walki. 10 facetów otaczało Taeyonga i mieli go na celowniku i z ostrzy i z łuków. Przyczaiłam się w odpowiednim miejscu i naciągnęłam łuk.
-Hej! Tae wszystko gra?!- krzyknęłam by ich tu zwabić. Mój plan zadziałał aż za dobrze...dwóch facetów pilnowało chłopaka a na mnie poleciało aż ośmiu. Gdy pierwszy mnie zobaczył krzyknął gdy strzała wbiła mu się w pierś a na koszuli zakwitł krwawy kwiat. Taeyong poradził sobie i ruszył mi na pomoc którą...przyznać trudno potrzebowałam. Odłożyłam łuk i wyciągnęłam katanę. Cięłam kolejnego faceta a Taeyong atakował ich od tyłu (XD mrrr coś dziwnie to brzmi...). Po chwili większość leżała martwa. Tylko jeden został przy życiu.
-Jak chcesz to go torturuj a jak nie to zostaw- mruknęłam ocierając krew wypływającą z rozcięcia na policzku

Taeyong?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz