-Ej nie no dobra...kto ma jakiś pomysł?-spytała Camila która wylosowała Taeyonga
-Hmm...Ja mam dość ciekawy- wyszczerzyłam się
-Nie...Lia proszę!-jęknął Tae
-No sorry...Co powiesz na siedzenie jeżu?-spytałam
-A gdzie ty nagle jeża znajdziesz?-spytał Jace
-Błagam...Zawsze coś chowam w rękawie...-zaśmiałam się wstając. Podeszłam do krzaków gdzie stała skrzyneczka i wyciągnęłam poduszeczkę wypełnioną igłami...Wszyscy się zdziwili
-Serio myśleliście ze dam zabić prawdziwego jeża?-spytałam
-Nie...-odparli. Tae z miną bólu siedział na tym jeżu...oj musiało boleć XD potem kręcił on...i kurwa po złości losu padło na mnie
-To pewnie teraz się zemścisz...-westchnęłam
Tae?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz