piątek, 20 maja 2016

Od Natalii cd Taeyonga

Usłyszałam jak chłopak się oddala. Iść za nim? Nie...wątpię by chciał przebywać w moim towarzystwie. Poszłam dalej przed siebie aż do jakiegoś jeziorka. Usiadłam na brzegu i westchnęłam cicho.
Co się ze mną u licha jasnego dzieje?! Ygrrrr...Same problemy. Świat mi się zawalił na głowę...Miasto zniszczone, rodzice nie żyli a młodsza siostra została zabita rok temu na moich oczach. Został mi tylko Tobias ale nie spędzamy razem dużo czasu.
-Te! Wreszcie cie znalazłem- usłyszałam znajomy głos pełen nienawiści
-Jet,Jet,Jet...Czego ty chcesz?-spytałam zrezygnowana
-Już ty wiesz czego...Twojej śmierci za dług u moich rodziców- zakpił wyciągając miecz
-To było kurwa dziesięć lat temu zjebie!- krzyknęłam chwytając katanę. Zaczęliśmy walczyć lecz niestety szybko zaczynałam przegrywać. Tak to jest jak się kurwa trenuje strzelanie z łuku a nie walkę kataną...Uczcie się dzieci na moich błędach x). Jet podciął mi nogi i głucho uderzyłam o ziemię.
-Nie martw się mała...Jeszcze trochę pożyjesz- uśmiechnął się szyderczo i wbił mi miecz w brzuch unieruchamiając mnie.
-Obyś sczezł w piekle skurwielu- wydusiłam

Taeyong? No dobra...nie wykastruje bo...zostałam szaszłykiem co zaraz umrzy x)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz