Mina Natalii była co najmniej podejrzana. Byłem niemalże pewny, że gdy
tylko tam dojdziemy wepchnie mnie do wody albo spróbuje mnie podtopić.
Mimo to ruszyłem za nią niepewnym krokiem. Wyglądało na to, że świetnie zna każdą tutejszą drogę.
Wypadałoby, żebym ja też zaczął je w końcu rozróżniać.
Przez całą drogę próbowałem jakoś ją zagadnąć, ale ona cały czas mnie ignorowała i uśmiechała się złowieszczo.
Gdy dotarliśmy do jeziora na wszelki wypadek odszedłem na bezpieczną
odległość. Szybko ściągnąłem bluzę i już miałem wskoczyć do wody, gdy
usłyszałem za sobą głos Natalii.
<Lia? Nie zabijaj mnie x')>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz