-Wytrzymałam z Jacem to i z tobą dam radę- wzruszyłam ramionami.
-Ktoś z grupy?- spytał
-Tak. Najbardziej irytujący facet świata- zaśmiałam się
-Hmmmm może go pobiję i ja zostanę królem- stwierdził
-Możesz pomarzyć. Jonathana nikt jeszcze nie pokonał- wybuchłam śmiechem
-Marzenie matką głupich a głupi zawsze ma szczęście- odpar
-Hah! Niezłe...idealne motto dla...mmm...nieważne- spowarzniałam
-A tobie co nagle?- spytał
-Wspomnienia mi nagle...Mam nadzieję że lubisz ryzyko?- spytałam ocierając łzę co wykradła się z oka
Taeyong?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz