środa, 11 maja 2016

Od Natalii cd Taeyonga

On mnie coraz bardziej intrygował...niby samotnik ale nie lubił być sam...
-Hmmm...skoroś taki ryzykant to szykuj broń- stwierdziłam
-A co. Bezbronnych nie bijesz?- spytał ostro biorąc mnie na celownik ostrza
-Ogarnij dekla deklu. Idziemy do miasta na łowy. I zanim spytał polujemy na mutanty- prychnęłam przyglądając mu się bacznie. Czy czułam zagrożenie z jego strony? Tak może i tak...Każdy mój mięsień napiął się gotów do działania. Mierzyliśmy się wzrokiem próbując wybadać zagrożenie.
-Dopiero co kazałaś ich unikać- odparł mrużąc oczy
-Nie kazałam a radziłam. Ale skoro tchurzysz to możemy odpuścić- stwierdziłam rzucając mu wyzwanie w twarz

Taeyong?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz