Zaczynało się robić coraz ciekawej. Nie powiem, żebym czuł się
bezpiecznie, bo znając mojego życiowego pecha zaraz dostanie mi się
jakieś najgorsze i najperfidniejsze zadanie.
Jace'owi chyba spodobało się wyzwanie z drzewem, a inny chłopak musiał
siłować się z wilkiem Natalii, z którym z resztą przegrał.
-Boję się, co dla mnie wymyślicie.- mruknęła dziewczyna z lekkim uśmiechem.
Chyba też spodziewała się 'trudnego' zadania. Niestety, tak jak
przewidywałem, kolejne zadanie padło na mnie. Reszta uśmiechała się
szyderczo zastanawiając się, co dla mnie wymyślić...
<Lia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz