środa, 11 maja 2016

Od Taeyonga cd Natalii

Przez chwilę rozmyślałem nad tym, co powiedziała dziewczyna. Chyba serio jestem aspołeczny. Jedyne co zauważyłem to brak ludzi, dziwne stworzenia i ruiny. Nie wiedziałem nic o wojnie. Nawet nie zauważyłem, że teraz szedłem za dziewczyną, która postanowiła zaprowadzić mnie do jakiegoś... obozu, czy czegoś w tym stylu.
-Tylko nie podglądaj.
-Hm... co?- głos dziewczyny wyrwał mnie z zamyślenia.- Aigoo, masz mnie za zboczeńca?- prychnąłem.- Chyba żartujesz.
Odwróciłem się na pięcie i podniosłem sztylet, który wysunęł mi się zza pasa. Nie patrząc na dziewczynę spytałem:
-Czy ty właśnie dodałaś mnie do tej silnej "załogi pod wezwaniem"?
-Tak. To jakiś problem?- mruknęła.
-Co ja tu mam niby robić?
-Nie wiem. Idź pozwiedzać?
Westchnąłem poirytowany i ruszyłem przed siebie, nie mając dokładnego celu. Co mam zwiedzać? Ruiny? Z przodu ruiny, z tyłu ruiny... Żadna atrakcja.
W pewnym momencie moją uwagę zwróciło jakieś drzewo. Nie różniło się szczególnie od innych, było uschnięte i podniszczone.
Zobaczyłem jednak pewien szczegół- na jednej z wyższych gałęzi zakwitł błękitny kwiat. Zaintrygowało mnie to, bo dawno nie widziałem nic... w miarę żywego.
Zwinnie wdrapałem się po pniu i wszedłem na koronę, usiłując dostać się do kwiatu. W momencie gdy udało mi się zerwać, w gałąź pod moimi stopami wbiła się strzała.
Od razu włączyłem swój szósty zmysł i, nie wypuszczając kwiatu z ręki, zsunąłem się szybko po gałęziach. Z ostatniej, znajdującej się około 2,5 m nad ziemią, zeskoczyłem, łagodząc upadek przewrotem. Odruchowo sięgnąłem po sztylet, ale gdy spojrzałem przed siebie opuściłem rękę.
-Będziesz mnie tak teraz męczyć?- mruknąłem do stojącej naprzeciw dziewczyny.- Co to miało być?

<Natalia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz