Zerknęłam na chłopaka...
-Nie grasz z nimi dalej?-spytałam
-Nie-odparł
-To czemu nie oswajasz tego gada?-dopytywałam
-By ochłonął i rozejrzał się po nowym domku-stwierdził
-Aha...powiedzmy...Sorry za tego jeżyka-powiedziałam wbijając wzrok w chmurkę w kształcie kawałka ciasta (XD)
-Nie ma sprawy...Jak tam rana?-spytał
-Jest okej...nie boli chyba że wywijam akrobacje na ogonie- zaśmiałam się
-A gdzie go ukryłaś?-spytał
-Hmm...To tajemnica zawodowa-mruknęłam
Tae?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz