- A więc prowadź - rzekłam i uśmiechnęłam się ironicznie. Posłusznie poszłam za Taeyong'iem, który doprowadził mnie aż przed jakiś stary dom. Zainteresowana weszłam za chłopakiem do środka. Pokazał mi wszystkie pomieszczenia. Dowiedziałam się także, że w tym mieszkaniu mieszkał Tae.
- Fajnie się tu urządziłeś - powiedziałam, na co on odwrócił w moją stronę głowę, ale nic nie odpowiedział. Nagle uświadomiłam sobie, że przed wejściem do tego domu słychać było szczekanie.
- Zaczekaj... - powiedziałam i powędrowałam w stronę drzwi. Ostrożnie je uchyliłam, a do mieszkania wbiegła suczka rasy aussie i skoczyła na mnie, omal mnie nie wywracając. Potem zaczęła latać jak oszalała po całym domu. Gdy otrząsnęłam się już całkowicie z szoku, oparłam się ręką o ścianę i przyglądając się oszalałemu aussie, powiedziałam:
- Ona jest niemożliwa... - westchnęłam i podjęłam próbę złapania Nesty. Taeyong przyglądał się temu całemu widowisku. W końcu suczka sama się zatrzymała i patrzyła zdyszana raz na mnie, raz na Tae, nieustannie merdając ogonem.
- Przepraszam za nią - powiedziałam szybko, widząc jakie straty porobiła...
<Tae? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz