wtorek, 3 listopada 2015

Od Kingi CD Jace'a

Uśmiechnęłam się lekko. I zaczęłam rozpinać koszulę.
-Skoro ty możesz to ja nie? -powiedziałam, udając obrażoną. Jonathan nic nie odpowiedział, tylko usiadł obok ognia i zaczął się w niego wpatrywać. Odniosłam wrażenie, że nie chce na mnie patrzeć. No tak. Ciekawe czemu. Red popatrzył się na mnie. Pogłaskałam go po łebku po czym przybliżyłam się do Jace'a. -Nie bądź taki. -szepnęłam. Bałam się cokolwiek powiedzieć, tym bardziej, że można było wyczuć napięcie między nami.
-Jaki? -spytał lekceważąco. Westchnęłam.
-Nie ufasz mi... Jak mamy być razem, skoro mi nie ufasz? -bolało mnie to, że kłamałam, ale co miałam mu powiedzieć? Oznajmić mu, że tak na prawdę całowałam się z Alexem i wcale nie chciałam zakończyć tamtej chwili.
-Myślisz, że jestem głupi? Wszystko widziałem. Wszystko! -spojrzał na mnie, a oczy mu się przeszkliły. -I ty mi tu o zaufaniu będziesz mówić. -westchnął.
-Skoro widziałeś to wiesz, że ja się opierałam.
-Wcale to tak nie wyglądało. -rzucił patyka do ogniska.
-Jonathan... -westchnęłam. Nie wiedziałam co teraz powiedzieć, ale liczyłam, że jakoś się wszystko ułoży. Przecież musi!

Jace?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz