Westchnęłam i zaśmiałam się cicho. Zbliżyłam się do Jace'a i pocałowałam go w usta. Następnie kątem oka spojrzałam na Sebastiana.
-To ja idę zwalić. -zaśmiał się i znikł. Pogłaskałam chłopaka po policzku. Ten spojrzał na mnie i przewrócił oczami.
-Wiecznie niezadowolony... -mruknęłam wywalając go na śnieg.
-Mówisz? -spytał łapiąc mnie za nogę. Śnieg zamortyzował mój upadek.
-Mówię. -odpowiedziałam. Jace delikatnie przeczesał moje włosy i spojrzał głęboko w oczy. Uśmiechnęłam się, a nagle przybiegł Drops. Skoczył na Jonathana i zaczął go gryźć. Wzięłam kocura na ręce.
-Co on odwala? -spytał Jace, zdziwiony tak samo jak ja.
-Nie mam pojęcia. -próbowałam uspokoić kota, ale ten próbował się wyrywać i rzucić na chłopaka.
Jace? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz