-No cóż skoro ślepa jestem i w ogóle jeszcze niedorozwinięta umysłowo? -Zapytałam chłopaka
-Z tym się zgodzę...- Zaśmiał się
-Zdechniesz...- Bym się na niego rzuciła ale Natalia się odezwała
-No cóż... Może się nie pozabijajcie tu...
-Spróbuje go nie zabić .- Zachichotałam. - No cóż to może ja se już pójde
jak wyjaśnione wszystko? Bo mam sprawę do załatwienia w mieście.
<Natalia? Alec?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz