W czasie gdy Jace przyjmował gościa szybko się ubrałam. Poszłam do chłopaka z przylepionym uśmiechem. Zauważyłam tylko jak gwałtownie zamyka drzwi i kręci przecząco głową.
-Kto to? -spytałam zaciekawiona, a drzwi znów wydały odgłos pukania.
-Nie ważne. -odpowiedział i zamknął drzwi na klucz.
-Mi nie powiesz? -spytałam podchodząc do niego i oplatając jego szyję, pukanie nasiliło się.
-Natrętna wielbicielka. -przewrócił oczami, a ja otworzyłam podeszłam do drzwi, otwierając je.
-Słucham? -spytałam młodą dziewczynę o brązowych, falowanych włosach. Popatrzyła się na mnie lekceważąco. -Czego tutaj szukasz? -spytałam raz jeszcze poważniejszym tonem głosu.
Isabelle? Jace?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz