Wstałem i wyciągnąłem katanę
-Wyłaź jeśli ci życie miłe- powiedziałem głośno. Powoli ukazała nam się Amber
-Jess kotku mnie chyba...- zaczeła
-Nie Jess tylko Jace i nie kotku bo wąsów i futra nie mam i na koniec Sio bo przeszkadzasz- przerwałem
-Ale Jess ko...
-Wyjdź zanim dobiorę się do sztyletów- warknąłem sięgając do kieszeni
-Oj dobrze...dobrze- mruknęła i znikneła
-Ale masz iść a nie się chować!- krzyknąłem
Kinga??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz