Popatrzyłam się na nią lekceważąco i próbowałam powstrzymać śmiech. Jace objął mnie i oparł podbródek o moje ramiona.
-Chcesz się ze mną przespać? -uśmiechnęłam się zalotnie. Cały czas usiłowałam powstrzymać wybuch.
-Śmieszne. -odpowiedziała sarkastycznie i przewróciła oczami. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać. Odwróciłam się do Jonathana i zaczęłam go namiętnie całować. Dziewczyna weszła gwałtownie do mieszkania i złapała Jace'a za rękę zbliżając się i całując.
-Trójkącik? -zaśmiałam się i patrzyłam jak Jace się z nią siłuje. Oczywiście wygrywał. Mocno szarpnął ją i wypchał wyrzucając na zewnątrz. Zamknął drzwi na klucz.
-Z nią nigdy. -usłyszałam odpowiedź.
-Chyba muszę Cię bardziej pilnować... -podeszłam i wtuliłam się w niego.
Issabelle? Jace?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz