Od kiedy straciłem siostrę z oczu podczas wybuchu wojny niepokój mnie nie opuszczał. Czy przeżyła? Jak tak to jak się trzyma? Wszystko i niej dobrze? Te pytania nachodziły mnie w dzień i noc. Zbliżała się godzina 20 a było ciemno jak w dupie. Pogłaskałem Nate'a i westchnąłem. W oddali zamajaczyło mi ognisko. Pobiegłem z tamtą stronę i zobaczyłem siedzącą przy ognisku postać.
Ktoś? Coś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz