-Ciekawa oferta ale...Odwal się do jasnej cholery!- krzyknąłem
-Oj nie bądź taki...Czuję że nie miałeś żadnej kobiety od baardzo dawna- mruknęła błądząc palcem bo mojej koszulce
-Uwierz mi...Nawet gdyby to o tobie bym nie pomyślał- zakpiłem strącając jej dłoń
-Och nie udawaj...marzysz o mnie- uśmiechneła się słodko
-Jako martwej...Nie jestem tobą zainteresowany więc spływaj- odparłem
Isabelle?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz