niedziela, 22 listopada 2015

Od Kingi CD Jace'a

Czułam jak po moim ciele rozchodzi się przyjemny dreszczyk. Myślami jednak zostałam przy Jonathanie, któremu nie chciałam robić przykrości. Osunęłam się od chłopaka i spojrzałam na niego lekko zażenowana.
-Muszę już iść. -uśmiechnęłam się i już miałam odejść, gdy Alex złapał mnie mocno za rękę. Zdziwiona chciałam wyszarpnąć rękę, ale ten złapał mnie mocniej i zaczął się zbliżać. Rozum chciał uciekać, ale ciało przestało się opierać. Zostałam związana, a chłopak całować mnie po szyi.
-Nareszcie... -szepnął Alex i zdjął koszulkę, po czym również mi uczynił to samo. Przestałam się opierać w nadziei, że jednak tego nie zrobi. Przecież był moim przyjacielem i pomimo tego co właśnie chciał zrobić nie pozwoliłabym mu umrzeć. Taka jestem, no cóż. Nagle jednak usłyszałam śmiech Sebastiana.
-To już przesada... -mruknęłam widząc mniej lubianą postać. Na myśl o tym z nim chciało mi się rzygać. Zaczęłam się jeszcze bardziej szarpać i wyrywać. Brat mojego chłopaka walnął mnie mocno w twarz i kazał odsunąć się Alexowi. Ten jednak nie chciał tego zrobić. Ku mojemu zdziwieniu Alex wyciągnął broń i już chciał strzelić, gdy sam został raniony w brzuch. -Nie! -krzyknęłam mimowolnie.
-Nic ci się nie stanie, jeśli będziesz grzeczną dziewczynką. -uśmiechnął się triumfalnie i zbliżył twarz. Splunęłam na niego krwią, a ten raz jeszcze przyłożył mi w twarz.
-Zostaw ją. -usłyszałam donośny głos Jace'a. Próbowałam znaleźć go wzrokiem, ale okazało się to zbyt trudnym zadaniem.

Jace? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz