Spojrzałam na nią i przewróciłam oczami.
-Wiek nie ma tu chyba nic do rzeczy. -uśmiechnęłam się i spojrzałam na jej twarz. Miała piękne oczy i usta. Zauważyłam jednak ślady po płaczu.
-Ma. -podeszła bliżej. Zauważyłam jak zaciska pięści i przyjmuję pozycję do ataku. Zaśmiałam się cicho.
-Będziesz mnie atakować? -spytałam patrząc się na nią podejrzliwie. Znałam swoje umiejętności, ale nie potrafiłam określić jej umiejętności.
-Chyba się nie boisz... -uśmiechnęła się złośliwie. Miałam jej coś powiedzieć, ale kłótnię przerwał strzał. Wybiegłam na zewnątrz i zauważyłam leżącego na ziemi martwego człowieka. Ciało należało do jakiegoś dziecka. Spojrzałam na czerwony śnieg. -Co tu się wyrabia? -krzyknęłam, ale nie dostałam odpowiedzi.
Camille? <lekki bark weny xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz