-A spoko to ja może was zostawię. To pa. -Powiedziałam i poszłam do ogniska.
Usiadłam przy ognisku. Wilk usiadł obok mnie. Strasznie mi się nudziło. Zaczęłam rzucać nożami w jedno z drzew.
-Jezu co to jakiś napad czy co?!-Zza drzew ukazał się Tobias
-Nie. Choć w sumie można tak to nazwa.- Uśmiechnęłam się
Tobias?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz