poniedziałek, 16 listopada 2015

Od Kingi CD Jace'a

Spojrzałam na Jonathana, który wysłał mi uspokajające spojrzenie. Uśmiechnęłam się w duchu i znów zwróciłam wzrok ku przybyszom.
-Jeśli ten kotek zaraz się z stąd nie wycofa, zabijemy. -ostrzegli i najstarszy z nich wyciągnął szablę. Zauważyłam u niego długą siwą brodę i brak dwóch palców u lewej dłoni. Jeszcze raz cofnęłam swój wzrok na Jace'a, a ten kazał kocurowi stanąć.
-Czego tutaj szukacie? -spytałam i zauważyłam znajomą mi figurę wśród małej grupki.
-Tego co wy. -odpowiedział siwy starzec.  -Jesteśmy ocalonymi. -zaśmiał się i zaczął iść w naszą stronę.
-Nie zbliżaj się. -Jace chciał wyciągnąć katanę, ale wstrzymałam go. Starzec podszedł jeszcze bliżej. Mogłam teraz dokładnie widzieć rysy twarzy, które ukazały mojego krewniaka.
-Wujek? -spytałam zdziwiona. Ten uśmiechnął się i mnie przytulił. Jace patrzył się na nas lekko zdziwiony. -Myślałam, że...
-Każdy z nas tak myśli o swoich bliskich. -szepnął mi do ucha, a z tłumu wyszła postać, która wcześniej rozpoznałam. Była to moja "ukochana" kuzynka.

Jace?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz