niedziela, 8 listopada 2015

Od Jace'a cd Kingi

Siedziałem na polanie i nie wiedziałem co robić. Nagle Rasta parsknął a za sobą usłyszałem skrzypienie śniegu.
-Lia?- spytałem bez odwracania głowy
-Nie...to ja- usłyszałem głos Kingi
-Och a gdzie twój ukochany?- spytałem sarkastycznie
-Stoi tu- odparła spokojnie.
-To muszę zdobyć psa przewodnika bo ślepy jestem- zaśmiałem się oschle
-Mi chodzi o ciebie-mrukneła urażona
-Och przepraszam ale Alek,Alex czy jak mu tam daje ci więcej miłości- westchnąłem a z moich ust wydobył się obłok białej pary.
-Jace ja...- zaczeła Kinga
-Nie Jace...kocham cię zrozum to ale nie umiem na zawołanie z zimnego skurwysyna zmienić się w księcia na białym koniu- przerwałem jej- Nie umiem nagle stać się czuły i romantyczny po tylu latach szaleju w moim życiu.

Kinga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz