-Normalnie ...On nie jest moim bratem. Po pierwsze to on jest z in vitro a po drugie urodziła go macocha- zakpiłem
-Jonathanie ale...- zaczął Sebastian
-Mówiłem ci! Jestem Jace nie Jonathan,Jochny czy Jess-warknąłem
-Jess...nieźle brzmi- zaśmiała się Kinga
-No pięknie...jeszcze ty- jęknąłem
-Oj tam. Przyzwyczaisz się- zachichotał Sebastian
-Wal się…
Kinga?
<A moja umrzyła xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz