czwartek, 5 listopada 2015

Od Jace'a cd Kingi

Jak przenocowaliśmy w starym dworku ruszyliśmy do Middle Town by zobaczyć co zostało z rodzinnego miasta. Jechaliśmy na Raście a Red biegł przed nami. Razem z Megan wspominaliśmy te lepsze chwile z dzieciństa oraz nasze wygłupy. Jednak to że zostawiłem Kingę z tamtym przydupasem nie dawało mi spokoju.
-Jace luzik. Zrobisz se od niej dwa dni przerwy i będzie dobrze- odparła Megg czytając mi w myślach
-Nic nie będzie dobrze...Jestem stukniętym kretynem więc nie dziwie się że woli tamtego- mruknąłem
-Nie mów tak bo cię rypne-zagroziła
-Stara dobra Megg- zaśmiałem się sztucznie. Nagle przed nami pojawiło się miasto. O dziwo Middle Town zostało porzucone,ale całe. Zsiedliśmy z Rasty i ruszyliśmy pustymi ulicami do centrum.
-Jace!!! Jace!!- usłyszałem za sobą. Odwróciłem się w momencie gdy Kinga rzucała mi się na szyję
-No żyję ale niedługo bo mnie udusisz-jęknąłem. Kinga puściła mnie i odeszła na krok po czym dała mi z liścia
-Za to że mnie tam zostawiłeś- powiedziała
- Wyglądałaś jakbyś chciała tam zostać- stwierdziłem
-Jace! Znalazł...O... hej Kinga- powiedziała Megg wychodząc z bocznej uliczki
-Co znalazłaś?- spytałem
-Lalkę Amber którą wrzuciłeś na drzewo 10 lat temu- odparła śmiejąc się
-Co? Jaka Amber?- spytała Kinga
-Pierwsza dupa Jace'a z przed 10 lat- zaśmiała się Megg
-Dzięki sis za wkopanie...Amber była tylko...przelotna- stwierdziłem

Kinga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz