-W sumie czemu nie-powiedziałem uśmiechając się lekko. Ruszyliśmy przed siebie.
-I co Panie Planie B?
-Całkiem nieźle Knibalko. Kotły pochowane?
Zaśmiała się delikatnie.
-Wolimy tradycyjnie upiec.
-Acha... Mną się za bardzo nie najecie. Jestem trochę żylasty.
-Damy radę.
-Podoba mi się tu-stwierdziłem oglądając okolicę.
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz