Im dłużej z nim byłam tym bardziej mi się podobał...
-To świetnie bo zadowolenie zmniejsza żylastość- uśmiechnęłam się
-No to nie podoba mi się- odparł udając przerażenie
-I tak cię zjemy- zaśmiałam się
-Ostrzegam jestem niestrawny- mruknął
-A ja niestrudzona- stwierdziłam. Łaziliśmy to tu to tam aż trafiliśmy znów do bazy.
-Niezłe tereny- stwierdził
-Jace większość odkrył- przyznałam
Alexy??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz