-Ma-powiedziała z dołu.
-A co jeśli nie powiem? To co strzelisz? Potem zjesz?
-Gadaj, co tu robisz?
-Upuść łuk to może i coś powiem.
Widziałem jak opuszcza go delikatnie.
-Wędruję sobie po świecie. Jakoś tak nogi same mnie niosą. To tyle, żegnam kanibalko-powiedziałem ruszając na następne drzewo.
-Wracaj i złaź-warknęła podnosząc łuk.
Zeskoczyłem przed nią sfrustrowany. Stała przedemą brązowowłosa dziewczyna. W sumie to całkiem ładna przedstawicielka przeciwnej płci.
-Coś jeszcze chcesz?
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz