Jak owy przybysz zeskoczył na ziemie poczułam że mam miękkie kolana. To było raczej nieznane mi uczucie...
-Cóż... jak cię zwą?- spytałam
-Alexy- odparł
~Wo...nie dość że przystojny to jeszcze i ma ładne imię~pomyślałam
-Hallo ...nie umieraj- dobiegł mnie jego głos
-A co jak umrę?- spytałam
-Nic. Wilki cię zjedzą- zakpił a na te słowa Sillen warknął
-Spokój. Ja jestem Natalia ale wolę jak na mnie wołają Lia. Może dołączysz do obozu ocalonych?- spytałam z nadzieją
-Do Kanibali? Sam nie wiem...
-Spokojnie swoich nie zjadamy
Alexy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz