-Cóż... w obozie więcej jest dziewczyn ale znajdziesz sobie męskie towarzystwo. Powinieneś poznać Johnatana. Jesteście tacy podobni- zaczęłam
-Aha...Skoro jesteśmy tacy podobni to narobimy niezłego sajgonu- zakpił Alexy
-Większego baizelu niż te bomby nuklearne- westchnęłam smutno a po policzku spłyneła łza na wspomnienie o rodzicach.
-Skutek uboczny?- spytał
-Powiedzmy...- mruknęłam ocierając łze
Alexy??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz