Objąłem Kingę i westchnąłem cicho.
-A czym ci drzewo zawiniło?- spytała Kinga
-Za blisko rosło- mruknąłem
-4 metry dalej ale za blisko- stwierdziła Lia
-Brzydkie było- stwierdziłem
-Haha jasne- uśmiechneła się Kinga
-Ale ten przydupas nie wróci tak?- spytałem
Kinia??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz