-Yhm-mruknąłem pod nosem, przeglądając najbliżej znajdujące się przedmioty.- Długo zbieranie?
-Przez całkiem spory.
Ruszyłem powoli rozglądając się dookoła. Pies kroczył za mną krok w krok.
-Widzę, że wasza organizacja jest całkiem nie zła. Tym bardziej, że jak mówisz to zasługa całego obozu. Ładnie, ładnie...-chodziłem dalej rozglądając się.
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz