czwartek, 5 listopada 2015

Od Alexy'ego cd Natalii

-Ze mną...-położyłem się wygodnie na plecach, włożyłem ręce pod głowę i zamknąłem oczy.-Miałem sześć lat, kiedy trafiliśmy z siostrą do sierocińca. Nasi rodzice zginęli w wypadku. Żyliśmy sobie tam spokojnie i bez zmartwień. Pięć lat temu poznałem dziewczynę, Ann. Szalałem za nią. Max, pies mi towarzyszący, należał do niej. Do wybuchu wojny było naprawdę dobrze, ale w końcu się stało... Zginęły.
-Jak?
-Klara w wybuchu budynku. Ann została ciężko ranna. Po wszystkim wędrowałem z nią do najbliższego punktu sanitarnego. Ukryliśmy się w jakimś budynku. Zostawiłem ją i poszedłem szukać pomocy. Nie udało mi się jej znaleźć.Nie zastanowiłem się jak w razie czego uciekać. I wkrótce miałem tego pożałować.. W nocy przyszli pewni ludzie. Szukali rannych, a jeśli byli w bardzo słabym stanie.. Puf... I po problemie. Nasz teren przyjął taki sposób. Od tamtej pory muszę mieć plan. Taki mój mały defekt. Od tamtej pory tak sobie wędruję.

Natalia??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz