czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Kingi cd Natalii

Byłam zmieszana. Tyle już z nikim nie rozmawiałam (nie licząc Dragona i samą siebie).
-Chyba nie powinien... -uśmiechnęłam się niemrawo. Dziewczyna odwzajemniła uśmiech, a ja zerknęłam na chłopaka, a raczej mężczyznę.
-Siadaj. Jestem Natalia, a to Jonatan. Jak Ci na imię? -spytała i zaprosiła mnie wskazując na ławkę.
-Jestem Kinga. -odparłam ściągając siodło z Dragona i puszczając go wolno. nigdy nie uciekał ode mnie i trzymał się blisko, więc bez obawy mogłam usiąść obok kobiety. odłożyłam zmęczone "życiem" siodło na ziemię. Siedziałam na przeciwko Jonatana. Mogłam mu się dokładnie przyjrzeć. Miał dłuższe, lekko kręcone blond włosy. Był bardzo przystojny. Spod koszuli można było zobaczyć umięśnione ciało, które doprowadzało mnie do rozmarzenia. Dotknąć takiej klaty.. ahhh...
-Nigdy nie widziałaś człowieka? -spytał nagle.
-Oh... przepraszam... Od dwóch lat.. wcale... -powiedziałam speszona i dopiero potem zrozumiałam, że wcale nie pytał o to tylko był zły, że się mu przyglądałam. Kompletnie straciłam wprawę w rozmawianiu z ludźmi.
-Przestań być taki wredny. -upomniała go Natalia, a ten przewrócił oczami. Nagle przyszła jakaś dziewczyna o blond włosach i zawołała Natalię. Rozmawiały przez jakiś czas, a potem Natalia podeszła do Jonatana.
-Masz za zadanie dotrzymać towarzystwa Kindze. -uśmiechnęła się do niego wrednie po czym wysłała do mnie promienny uśmiech i odeszła pozostawiając nas samych.

(Jonatan? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz