czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Kingi cd Jace'a

-To ja już wolę wracać do lasu niż.. zdać się na Ciebie. -syknęłam i przestałam masować się po tyłku.
-Szczerze to zrobiłabyś mi wielką przyjemność. -uśmiechnął się marzycielsko. Walnęłam go w kostkę, ale nie zabolało go!!
-To jednak zostanę. -uśmiechnęłam się szyderczo. Nie mam zamiaru robić mu przyjemności, w jakimkolwiek znaczeniu tego słowa. Dlaczego musiałam poznać akurat jego? Mam pecha...
-A szkoda... -syknął i ruszył w stronę powrotną. Znów szedł szybko, wiec ja mniejsza musiałam za nim biec.
-Może byś kurna zaczekał? -stanęłam przed nim trochę zdyszana.
-A po co?
-Pocom to się nogi nocą. -przewróciłam oczami.
-Twoje? Warto wiedzieć. Fuu... -zrobił zgorzkniałą minę.
-Jak tu trafiłeś? -spytałam, gdy ruszyliśmy w dalszą drogę.

Jonatan?

<zapomniałam, że nie maca się publicznie XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz