piątek, 3 kwietnia 2015

Od Kingi cd Jace'a

Byłam oszołomiona całym tym zajściem. Nie wiedziałam co o tym myśleć. Na całe szczęście to była tyko jego przybrana siostrzyczka. Jak ja nienawidzę blondynek! Ogier Jonatana galopował bardzo szybko, a trąba nas goniła. W pewnym momencie skręciliśmy w prawo, a trąba pognała gdzieś dalej. Była bardzo szeroka, więc istniało ryzyko, że nas zahaczy.
-Rusz się! -krzyknął, aby pogonić ogiera do szybszego galopu. Ten zrobił posłusznie rozkaz i był chyba już wyczerpany. W ostatnim momencie uciekliśmy przed wirem. Po chwili Jonatan zatrzymał konia i pomógł mi zejść. Pogłaskałam Restę po chrapach. Oddychał ciężko po biegu.
-Nie mówiłeś, że masz siostrę. -zaczęłam. Nie ufałam mu, że to tylko siostra.
-Bo to tylko siostra przyrodnia. -stwierdził szybko.
-Kochasz mnie? -spytałam. Przypomniałam sobie, że zawahał się i nie powiedział że jestem jego dziewczyną. Chyba za dużo sobie wyobrażam.

Jonatan?
<mrrałł : D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz