poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Od Ember
Szłam z Bajką przez jakieś ruiny. Nic ciekawego. Wszędzie szkoło, i takie tam. Nagle zauważyłam nie za bardzo zniszczony dom. Ciekawe jak wytrzymał? Ale szczegół. Zaczęłam do niego podchodzić. Weszłam do środka rozglądając się. Nagle ktoś wrzasnął:
- Ej, co ty za jedna?! Wyjdź jeżeli życie ci miłe!-
Odwróciłam się. W drzwiach stał jakiś chłopak.
- Dobra, już idę. Zginąć jeszcze nie mam zamiaru.- zaśmiałam się
Pociągnęłam Bajkę za ucho i wyszłyśmy z domu.
- Żegnaj, przybyszu. A może ja jestem przybyszem?- znów zaczęłam się śmieć
Bajka stała obok mnie, patrząc na chłopaka. Wyglądał jakby wrzał ze złości. Ale ja go chyba nie rozdrażniłam?
Jonatan?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz