- jesteś tu nowy? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- tak, a ty stąd? - przytaknęłam w odpowiedzi
- to co to za miejsce? - ponowił pytanie
- na moje oko jakaś polana - powiedziałam rozglądając się
- wiem - odpowiedział zawiedzony. Popatrzyłam na niego... Nigdy nie
przepadałam za blondynami. Za bardzo przypominają książąt, którzy nie
chcą pobrudzić sobie palców. Jednak Matt był zupełnie inny... Przypadł
mi do gustu, a jego blond czupryna tylko dodawała mu uroku...
- wiem, że nie o to chodziło, ale za popsucie mi świetnej zabawy oraz
zabicie tego gada mogę ci powiedzieć, że są w okolicy ludzie, ba cały
obóz - powiedziałam z uśmiechem
- należysz do niego? - spytał. Znów przytaknęłam.
- jeśli chcesz mogę cię do niego zaprowadzić, chyba, że wolisz się najpierw przejść?
< Matt? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz