Spojrzałem na Kingę i westchnąłem cicho
-Serio musisz wiedzieć?-spytałęm zrezygnowany
-Tak...Muszę wiedzieć- odparła
-Jesteś pewna?- upewniłem się
-Tak. Jestem pewna- powiedziała
-Eh...No dobra...Ja...no...po prostu miałem trudne dzieciństwo okej? Nigdy nie poznałem matki a ojciec trenował mnie w walce ale jak zrobiłem najmniejszy błąd to mnie katował... Nigdy nie zaznałem miłości rodzicielskiej i zawsze byłem zdany na siebie. Nigdy nie byłem tak naprawdę zakochany i nie wiem jak to jest być z kimś kogo sie kocha...- wydusiłem z siebie
-Jace...ja...ja...nie wiedziałem- odparła
-A skąd miałaś wiedzieć?- spytałem
-Mogłam się domyślić przecież...-zaczęła
-Przecież nie jesteś psychologiem i nie znasz mnie...Wybacz ale...nie wiem juz czy to ma sens- przerwałem jej i pokręciłem lekko głową
Kinga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz