I znów kolejna panna co chciała namieszać mi w głowie...Która to już z kolei?? Ta...chyba 6...no nic...
-Kinga...Skoro sama nie wiesz czego chcesz to nie wymagaj że ja będę wiedział za ciebie- rzuciłem oschle i wskoczyłem na drzewo i rozejrzałem się. Okolica była spokojna i malownicza. Zeskoczyłem z drzewa i wyciągnąłem katanę.
-Jace! Błagam cię...daj mi wyjaśnić- szepnęła błagalnie Kinga
-Co tu wyjaśniać? Że chcesz nawiać? Że jesteś kolejną osobą co wystawia mnie do wiatru?-naskoczyłem na nią
Kinga??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz