sobota, 4 kwietnia 2015

Od Kingi CD Jace'a

-Jesteś podły! Nawet jak Cię przeprosić przyszłam to ty dalej zachowujesz się jak smarkacz! I nie spałam z nikim w przeciwieństwie do Ciebie! -odparłam i odsunęłam się od Jonatana.
-Trzeba było myśleć wcześniej! -sykną oschle. Miałam go na prawdę dosyć.
-A kto mnie pierwszy pocałował?! -wyciągnęłam miecz, ale nie zamierzałam go użyć. Chciałam tylko trzymać coś w rękach. Natalia i Alex przysłuchiwali się naszej kłótni, a mi było potwornie głupio.
-To co? Mogłaś po prostu.. uciec czy coś! -wstał i oparł się o ścianę uśmiechając się złośliwie. Nie wiedziałam co powiedzieć. Wbiłam miecz w ziemię i podeszłam wściekła do Jonatana.
-Kurwa! Co mam zrobić żeby Ci przeszło?! Znalazł się wielce wielki! -krzyknęłam i po raz kolejny rzuciłam się na niego wywalając na ziemię. Nagle złapał mnie za nogę i zdarł opatrunek. Bolało jak cholera. Wziął jeden ze sztyletów i już miał go wbić, ale coś go powstrzymało. Złapał się za głowę i... się rozryczał. -Wbij mi go! Na co czekasz?! -przybliżyłam się do niego.

Jonatan? bark weny :<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz