-Coś się stało?-spytała Kinga patrząc na mnie
-Nic szczególnego...-odparłem
-Na pewno?-nie odpuszczała
-Na pewno...Chodź pokażę ci coś- powiedziałem podnosząc sie
-Co? Błagam nie- jęknęła
- Spokojnie...Nie będzie bolało- zaśmiałem się
-No...no dobra- rzekła niepewnie. Zabrałem ją na polane którą odkryłem całkiem niedawno...w sumie to kilka godzin przed poznaniem Kingi.
-Daleko jeszcze?-spytała
-Jeszcze chwilka- odparłem zasłaniając jej oczy. Wyszliśmy z krzaków i naszym oczom pokazała się cudowna polana...
Kinga?
Oto polana którą odkrył Jace:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz