środa, 11 maja 2016

Od Natalii cd Taeyonga

-Sill siad- mruknęłam do wilka a ten grzecznie usiadł na chłopaku
-Ten wilk waży z tonę- jęknął cicho  chłopak
-Mmm...Co? A...Sill won do lasu bo prowokujesz mnie do kopniaka.- westchnęłam a wilk kładąc uszy po sobie niechętnie poszedł. Chłopak podniusł się i spojrzał na mnie nieufnie.
-Przy okazji jestem Natalia. A co do zaufania...i całej reszty- zaczęłam
-No to słucham- mruknął
-Na serio nie wiesz co jest ze światem?? Nie odpowiadaj...Była III wojna z użyciem bomb atomowych. Świat stał się taki jaki widzisz a ludzie podzielili się na tych normalnych jak ja czy ty oraz na mutanty które polecam unikać- opowiedziałam po krótce.
-Aha...a propo zaufania...- zaczął
-Eh...tia. Co do zaufania to nie wiem... Nie zabij nikogo z moich? Nie wiem- jęknęłam smutno odwracając się w stronę lasu. Sillen stał na skraju lasu wpatrując się w naszą stronę.
-Jak wytresowałaś wilka?-spytał
-Normalnie...znalazłam go jak był szczeniakiem- wzruszyłam ramionami uśmiechając się
-Tia... dużo osób tu przebywa?-dopytywał 
-Można to tak ująć...rób jak chcesz ja muszę się przebrać bo mokra dziewczyna to marudna dziewczyna- uśmiechnęłam się

Taeyong?

Od Taeyonga Cd Natalii

-Taeyong.- odparłem krótko.
-Słucham?
-Mam na imię Taeyong.
-Hm, tak... mniejsza o to. Nietutejszy?
-Jak widać...- burknąłem zerkając na przygniatającego mnie do ziemi wilka.
Mogłem go zranić i tym samym z siebie zrzucić, ale tym raczej nie zyskałbym zaufania dziewczyny. Sam też jej nie ufałem. Nie wiedziałem czy jest wrogiem czy przyjacielem, same słowa nie wystarczyły. Wolałem tą drugą opcję, więc chwilowo się powstrzymałem. Westchnąłem cicho.
-Co mam zrobić, żebyś mnie wypuściła?
Dziewczyna w zamyśleniu dalej bawiła się strzałą.
-Hmm... Cóż, jeszcze nie wiem. Jestem jednak pewna, że znajdzie się jakiś sposób.- odparła.
-Nie jestem stąd. Już długo wędruję, a jesteś jedynym człowiekiem, którego spotkałem. Możesz mi wyjaśnić, co tu się dzieje?- mruknąłem.
-Najpierw muszę się upewnić co do twoich zamiarów.
Przewróciłem oczami z lekką irytacją.
-To zrób to, do cholery. Chyba nie chcesz na mnie marnować całej wieczności? Proszę bardzo, pytaj o co chcesz i rób co chcesz.- prychnąłem.


<Natalia?>

Od Natalii cd Taeyonga

-Nieładnie jest tak stać pół nago przy dziewczynie- stwierdziłam unosząc jedną brew rozbawiona.
-Nieładnie tak podglądać faceta który się chce ochłodzić- odparł z przekąsem
-Wiesz...Jak ktoś obcy ładuje się na twój teren to trudno go nie obserwować- wzruszyłam ramionami i usiadłam na skale bawiąc się strzałą
-A ta strzała to groźba czy sygnał że mam iść?- spytał marszcząc brwi
-Hmmm...Raczej forma o obrony gdybyś zechciał się mnie pozbyć- powiedziałam przyglądając mu się uważnie. Był nietypowy w dobrym sensie tego słowa
-Jak TY mi nie zagrażasz ja tobie też nie będę- stwierdził wychodząc z pod wodospadu. Podszedł do koszulki i włożył ją a ta przykleiła się do jego mokrego ciała.
-To można powiedzieć że jest sojusz- zaśmiałam się. Nagle z lasu wybiegł Sillen, który z pełnym impetem wpadł na mnie i wpadłam z basiorem do wody.
-Sillen!! Miałeś uważać do cholery- krzyknęłam a po chwili usłyszałam śmiech chłopaka.
-Tak wiem...bardzo zabawne widzieć jak wilk chce mnie utopić...Sill złaź i pilnuj go proszę- syknęłam a basior skoczył na chłopaka warcząc
-Przecież nic ci nie zrobiłem?!- warknął
-Wiem...Ale wolała bym byś nie uciekł zanim nie upewnie się że nie zagrażasz grupie- wyjaśniłam wyżynając wodę z włosów.
-Toć mówię że jestem przyjazny środowisku-  odparł
-Sill złaź. A co do ciebie...yyy...jak ci tam to muszę mieć pewność a nie tylko słowa- stwierdziłam

Taeyong??

wtorek, 10 maja 2016

Od Taeyonga

-Gdzie ja, do cholery, jestem?- mruknąłem pod nosem.
Byłem przyzwyczajony do rozmowy z samym sobą i myślenia na głos. Na ogół nie miałem towarzystwa, a to jakoś bardziej pozwalało mi się skupić.
Rozglądałem się uważnie dookoła, ale to niewiele pomagało. Wiedziałem tylko tyle, że za plecami mam las, a przed sobą wodospad. Dużo mi to nie mówiło.
Chociaż jestem wytrzymały i przyzwyczajony do długich podróży, szedłem już pół dnia, więc postanowiłem sobie pozwolić na chwilę odpoczynku. Z racji tego, że było gorąco, miałem na sobie krótkie plażowe spodenki i biały podkoszulek. Lubię ubierać się na luzie, nawet wtedy mam gdzie wcisnąć broń. Tak na wszelki wypadek.
Stwierdziłem, że "wezmę prysznic" pod wodospadem. Podszedłem do brzegu i ściągnąłem podkoszulek, rzucając go na najbliższą skałę.
Wszedłem do wody po kolana i westchnąłem z ulgą, czując ogarniający mnie przyjemny chłód.
Na chwilę straciłem czujność i to był błąd. Zorientowałem się, że ktoś mnie obserwuje, dopiero po usłyszeniu głośnego chrząknięcia.
Odwróciłem się lekko zaskoczony, jednocześnie przybierając kamienny wyraz twarzy. Spojrzałem przenikliwie na intruza.


<Ktoś?>

czwartek, 24 marca 2016

Od Jace'a cd Kingi

-Hej Zedd masz towar?- spytałem
-Mam. Przy okazji niezłą dupcie wyrwałeś- zaśmiał się Zedd
-Kinga to nie żadna "Dupcia"- warknąłem
-Luzuj stary. Tak tylko mi się powiedziało -zaśmiał się Zedd
-A nasz Wiagre dla Jace'a?- wypaliła Kinga
-Wow. Jace taki jurny ogier nagle nie daje rady?- wyszczerzył się Zedd
-Haha! Bardzo zabawne ale pamiętaj że masz umnie dług- prychnąłem
-Oj nie dąsaj się - zaśmiała się Kinga
-Nie dąsam się tylko szykuję do wyjścia- odparłem

Kinga?

niedziela, 20 marca 2016

Od Kingi CD Jace'a

Westchnęłam i ruszyłam za ścianę, aby się ukryć. Jonathan zrobił to samo, a po chwili znaleźliśmy pod domem "kolegi", którego szuka. Ostrożnie zapukał w drzwi i po chwili otworzył je nam wysoki chłopak. Był umięśniony i miał czarne włosy i oczy. Przywitał się z Jonathanem, a mnie zbadał wzrokiem. Posłałam mu tylko lekceważące spojrzenie.
- Dowiem się w końcu o co chodzi? - zapytałam Jace'a kiedy weszliśmy do salonu. Czarnowłosy tylko się zaśmiał, a ja spojrzałam zdezorientowana na Jonathana.

Jace?

Od Jace'a cd Kingi

-Idziemy do mojego kumpla o ile jeszcze żyje...- odparłem
-A po co?- spytała
-A po pewne istotne towary- uśmiechnąłem się
-Po wiagre dla ciebie?- wybuchła śmiechem Kinga
-Nie! Po kawę...- krzyknąłem ciut za głośno(dre się na całe gardło ale tylko ciut xD)
-Tak jasne- śmiała się dalej
-Kurwa ...Całe miasto teraz nas szuka- mruknąłem
-No to nas wkopałeś- stwierdziła
-No co ty nie powiesz...- przewróciłem oczami

Kinga?