poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Od Alexy'ego cd Lii

Podszedłem trochę bliżej jej. Przesadziłem, ale nerwy wzięły górę.
- Lia... nie musisz robić wszystkiego sama. Wystarczy tylko, że powiesz i masz kilkanaście osób gotowych do pomocy.
-Wszyscy są gotowi pomóc-uzupełnił Alec.- A co do morfiny...
-Mój sposób...
-Świetny-skwitował Alec.-Tylko nie na dłuższą metę.
-Dla mnie najlepszy-powiedziała ze łzami w oczach.
-Tylko z nieodwracalnymi skutkami-mruknąłem.
Przyjrzałem się dziewczynie. Stała zerkając niepewnie na mnie.
-Przepraszam, że tak ostro zareagowałem. Nie powinienem.

Alec? Lia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz