-Nie wcale...coś się między nami popsuło- powiedziałem .
-Niby co takiego?- spytała
-Sam nie wiem...ale coś na pewno-mruknąłem
-No właśnie- odparła
-Nie widzisz tego? Zmieniliśmy się. To już nie jest to co kiedyś...-rzuciłem oschle
-Jace ja...-zaczeła
-A z resztą...myśl jak uważasz-przerwałem jej
Kinga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz