-Ehhh... Może zamiast gadać pobawimy sie?-Powiedziałam
-Pobawić sie?-Powiedzieli zdziwieni
-Tak w znajomość ziół ty dajesz mi któreś z tych a ja tobie. Kto nie zgadnie kończy śmiercią pasuje?
-Dobra.
-Jest pewien haczyk
-Jaki?
-Musisz je zjeść.-Zaśmiałam sie.-Jako że ja znam sie na ziołach czy Tobias możesz mnie reprezentować? Oczywiście macie związane oczy i losujecie zioła które położę przed wami.
Dobra mam już plan... On zje zatrute zioło jako pierwszy i git będzie w tym czasie piesek idzie zabijać pikny plan...
Tobias??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz