czwartek, 4 sierpnia 2016

Od Lii cd Alexy'ego

-Póki nie spróbujesz mnie zranić bądź jeść z jego miski to...za jakieś dwie godziny- zaśmiałam się. Usiadłam obok niego i westchnęłam lekko.
-Dwie godziny? Aż tyle?- spytał
-Tak bo siadłeś w miejscu gdzie... z resztą nieważne- odparłam
-Gdzie co ??- otworzył oczy patrząc na mnie
-Oj nieważne nieważne- mruknęłam
-Natalia mów co wiesz a to czego nie wiesz też mi powiedz!- zarządał ze śmiechem
-A magiczne słowo?- spytałam niewinnie
-Hokus pokus czary mary mów tą  prawdę nim wezmą mnie diabły- wyrecytował. Zaśmiałam się tylko i wstałam.
-Ujmę to tak...Siedzisz na miejscu gdzie Sillen zostaje ojcem- uśmiechnęłam się
-Że co?? Znaczy że on tu wilczyce zalicza?- wytrzeszczył oczy
-Nie głuptasie! Znaczy że tam szczenią się te wilczyce- mruknęłam.
-Oooo... i tak fuj- stwierdził przesuwając się na drugi koniec kanapy.
-Ciekawe co mówiła twoja matka jak się rodziłeś- zachichotałam
-Pewnie coś w stylu "o kurna kolejny idiota na świecie"- wyszczerzył się.
-Może i idiota...ale mój idiota- szepnęłam siadając obok. Oparłam głowę o jego ramię i westchnęłam zadowolona z życia.

Alex?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz